„Nadciśnienie tętnicze nie zabija”. Niebezpieczne mity o tej chorobie
Szacuje się, że w Polsce nadciśnienie tętnicze dotyka około 10–12 mln dorosłych Polaków, co stanowi 30 proc. populacji. Część z chorych nawet nie jest świadoma swojego schorzenia. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że najwięcej chorych w Polsce jest w grupie 55-74 lata, natomiast największy udział stanowią pacjenci w grupie wiekowej 75-84 lata.
„Nadciśnienie tętnicze jest bardzo podstępną chorobą, ponieważ wiele osób nie wie, że choruje, a w tym czasie choroba ta sieje spustoszenie w organizmie. Dobrą informacją jest to, że jest ona bardzo łatwa do rozpoznania i kontrolowania, ponieważ każdy może w sposób bezbolesny i nieinwazyjny zmierzyć sobie ciśnienie” – mówił niedawno senator Tomasz Grodzki, z wykształcenia lekarz.
Zaniedbanie, także z powodu wiary w niesprawdzone lub fałszywe przekazy, nadciśnienia może skończyć się tragicznie. Dlatego warto zapoznać się z najpowszechniejszymi mitami związanymi z nadciśnieniem.
Wysokie ciśnienie nie zabija – MIT
Samo wysokie ciśnienie krwi rzadko wywołuje natychmiastową śmierć (z wyjątkiem rzadkich stanów nagłych, takich jak przełom nadciśnieniowy, kiedy ciśnienie przekracza wartość 180 na 120 mmHg, przy prawidłowym dla dorosłego człowieka poziomie 120/80 mmHg). Jednak rozwijając się latami bez objawów – dlatego lekarze nazywają je „cichym zabójcą” – niszczy naczynia krwionośne i kluczowe narządy, prowadząc do m.in. udaru mózgu, niewydolności serca i zawału serca. A to już najczęstsze przyczyny zgonów w Polsce.
– Osoby z nadciśnieniem tętniczym, jeśli nie jest ono wykryte albo jest wykryte, ale nie jest skutecznie leczone, żyją krócej o ok. 10-15 lat – mówił dla NewsMedu prof. Piotr Jankowski, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii Szpitala im. prof. W. Orłowskiego CMKP w Warszawie.
Nic mnie nie boli, dobrze się czuję, więc nie mogę mieć nadciśnienia – MIT
Wielu pacjentów uważa, że jeżeli coś nie boli, nie sprawia problemów i nie utrudnia funkcjonowania, to albo nie jest groźne, albo nie występuje. Tymczasem nadciśnienie tętnicze może nie powodować żadnych objawów przez lata. Z kolei objawy są niespecyficzne i mogą być mylnie brane za chwilową niedyspozycję. Może to być ból głowy, problemy ze snem czy szybsze męczenie się. Dlatego tak ważne jest kontrolowanie swojego ciśnienia, regularne badania profilaktyczne.
– Nadciśnienie tętnicze często rozwija się bez żadnych objawów, dlatego bywa nazywane "cichym zabójcą". Wiele osób przez lata nie zdaje sobie sprawy z problemu, aż do momentu wystąpienia poważnych powikłań, takich jak zawał serca czy udar. Regularne pomiary ciśnienia są więc kluczowe, aby wcześnie wykryć chorobę i zapobiec jej konsekwencjom – mówił prof. dr hab. n. med. Robert Gil, kardiolog, były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Nadciśnienie dotyczy tylko otyłych – MIT
Otyłość zdecydowanie zwiększa ryzyko nadciśnienia. Szacuje się, że nawet ponad połowa przypadków nadciśnienia tętniczego ma bezpośredni związek z nadmierną masą ciała. Badania wskazują, że zwiększenie masy ciała o 10 proc. podnosi ryzyko nadciśnienia tętniczego aż o 70 proc.
Ale nie jest to jedyna przyczyna tej choroby. Ostatnio bardzo często mówi się o stresie jako czynniku ryzyka. Ważną rolę odgrywa też niezdrowy styl życia: za mało aktywności fizycznej, za dużo soli w diecie, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów. Przyczyna mogą być też uwarunkowania genetyczne i niektóre choroby przewlekłe.
– Znamy listę kilkudziesięciu czynników, które są odpowiedzialne za wystąpienie nadciśnienia tętniczego – mówił Prof. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym.
Wysokie ciśnienie można leczyć jedynie zmianą stylu życia – MIT
Ciśnienie można obniżyć poprzez rozmaite działania niefarmakologiczne. To przede wszystkim redukcja masy ciała u osób otyłych. Poza tym kluczowymi elementami są regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta, ograniczenie albo porzucenie alkoholu, rzucenie palenia, ograniczenie stresu.
Jednak, jak podkreślają kardiolodzy, leki są niezbędne. – Z chwilą rozpoznania nadciśnienia tętniczego należy bezzwłocznie włączyć skuteczną farmakoterapię hipotensyjną u większości chorych, według wytycznych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego – Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego – podkreśla dr hab. n. med. Jacek Wolf.
Osoby z nadciśnieniem nie mogą pić kawy – MIT
Panuje przekonanie, że kawa podnosi ciśnienie krwi, dlatego osoby z nadciśnieniem tętniczym nie powinny pić kawy. Nie ma jednak żadnych przeciwwskazań. Wytyczne kardiologiczne mówią o tym, że umiarkowane spożycie – do 3–4 filiżanek dziennie – jest dla większości pacjentów bezpieczne i nie zwiększa ryzyka rozwoju nadciśnienia.
Badanie wskazują, że spożycie kawy często może podwyższać ciśnienie krwi u osób sporadycznie pijących kawę, ale na ogół nie u osób pijących ją regularnie. W opracowaniach naukowych nie znajdują się wnioski mówiące o związku między piciem kawy i rozwojem nadciśnienia. Mowa jest natomiast o ryzyku wynikającym ze spożywania zbyt dużej ilości soli czy nadużywania alkoholu.
Z kolei – jak zaznacza Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej – towarzystwa naukowe w postępowaniu z nadciśnieniem wskazują na ważną rolę leczenia niefarmakologicznego, w szczególności diety, ale nie podają szczegółowych zaleceń dotyczących spożycia kawy.